Kolejna witryna oparta na WordPressie

Ignacy Łukasiewicz

Aptekarz, wynalazca, przemysłowiec, twórca polskiego przemysłu naftowego. Urodził się w ubogiej rodzinie szlacheckiej. W latach 1832-1836 był uczniem gimnazjum w Rzeszowie, lecz nie mógł kontynuować nauki ze względu na trudne warunki materialne. Zostawiwszy szkołę, podjął pracę zarobkową jako pomocnik aptekarza w Łańcucie, a potem w Rzeszowie. Tam zetknął się z Edwardem Dembowskim i brał udział w przygotowywaniu powstania w roku 1846. W tymże roku Ignacy Łukasiewicz został aresztowany i osadzony w więzieniu we Lwowie. Po zwolnieniu z więzienia otrzymał zakaz opuszczania miasta. Podjął pracę w aptece lwowskiej „Pod złotą gwiazdą”. Dzięki przychylności właściciela apteki mógł uzupełnić wykształcenie. W latach 1850-52 studiował na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, a następnie na uniwersytecie w Wiedniu. Po ukończeniu studiów powrócił do Lwowa do pracy w aptece. Oprócz przygotowywania leków zaczął przeprowadzać doświadczenia nad destylacją frakcjonującą ropy naftowej w wyniku czego wydzielił naftę. W roku 1853 skonstruował lampę naftową, do której zastosował naftę – produkt nie-wybuchowy i jasno płonący – jako paliwo. Był to wynalazek iście epokowy – do tej pory oświetlano pomieszczenia świeczkami albo kagankami. Swój wynalazek wprowadził do oświetlenia szpitala lwowskiego. W roku następnym (1854) założył w Bóbrce niedaleko Krosna pierwszą przemysłową kopalnię ropy naftowej w Polsce, a w 1856 roku pierwszą w naszym kraju przemysłową destylarnię (w Ulaszowicach koło Jasła). W ten sposób zapoczątkował na Podkarpaciu rozwój nie tylko polskiego, ale i światowego przemysłu naftowego. Oprócz nafty zaczął produkować oleje i smary do maszyn, a także parafinę i asfalt. Był znanym działaczem społecznym. W roku 1866 wprowadził w swoich przedsiębiorstwach ubezpieczenia społeczne pod nazwą kas brackich, które udzielały robotnikom zapomóg, zapewniały pomoc lekarską, a po 20 latach pracy dawały możliwość przejścia na emeryturę. Część zarobionych pieniędzy przeznaczał na budowę szkół, szpitali i dróg. Po upadku powstania styczniowego pod jego dachem znaleźli schronienie liczni uczestnicy zrywu narodowego. Na Podkarpaciu cieszył się wielkim szacunkiem – nazywano go Ojcem Ignacym.