Ernst Abbe
Wybitny badacz i odkrywca w dziedzinie optyki, a także działacz społeczny i filantrop, urodził się w Eise-nach. Ukończył studia w zakresie nauk ścisłych na uniwersytecie w Jenie. W wieku dwudziestu trzech lat habilitował się i przyjął posadę docenta na tejże uczelni. Trzy lata później poznał Karola Zeissa, który prowadził w Jenie niewielki warsztat mechaniczno-optyczny. Abbe został współpracownikiem, a następnie wspólnikiem Zeissa. W 1870 roku mianowano go profesorem nauk matematyczno-fizycznych, a w osiem lat później dyrektorem obserwatorium astronomicznego w Jenie. Łączył obowiązki wykładowcy z pracą nad ulepszeniem mikroskopu i innych przyrządów optycznych. Jako pierwszy zastosował sztuczne oświetlenie w mikroskopie, aby uniezależnić badaczy od światła dziennego. Później wpadł na pomysł wypełniania olejkiem przestrzeni między preparatem a obiektywem. Zwiększało to zdolność rozdzielczą mikroskopu. W 1872 roku opublikował teorię mikroskopu optycznego. Jego udoskonalenia stały się tak popularne, że naśladowcy Abbego w Niemczech umieszczali na swoich mikroskopach napis: „Tak samo jak w Jenie”. Jednocześnie Abbe opracował zestaw przyborów umożliwiających rysowanie obrazów oglądanych pod mikroskopem. Potem skonstruował refraktometr i polaryzator, wykorzystywane do badania składu i struktury substancji przepuszczających światło. Prowadzone przez niego eksperymenty zaowocowały produkcją nowych gatunków szkła, bardziej wytrzymałych i odpornych na wysoką temperaturę. Stosowano je do produkcji naczyń laboratoryjnych. W latach 90. Abbe dokonał odkryć i udoskonaleń takich urządzeń jak obiektywy fotograficzne, celowniki, dalmierze czy lornety pryzmatowe. Abbe był człowiekiem nie dbającym o korzyści materialne. Kiedy starzejący się Karol Zeiss wymógł na nim, by został jego pełnoprawnym wspólnikiem, ten większość swoich pokaźnych dochodów przeznaczał na cele dobroczynne. W 1888 roku po śmierci Karola Zeissa utworzył z własnych pieniędzy fundację jego imienia. Z inicjatywy Abbego za niebagatelną sumę 1 miliona marek został wzniesiony dom ludowy pomyślany jako wszechnica wolnej myśli dla wszystkich – niezależnie od pochodzenia, wyznania, przynależności partyjnej czy wykonywanej profesji. Dzięki niemu wprowadzono także w zakładach Zeissa ośmiogodzinny dzień pracy, pierwsze płatne urlopy i konkretne zasady obliczania zasiłków i emerytur. Tuż przed śmiercią zapisał w testamencie jeszcze milion marek swemu ukochanemu uniwersytetowi.